Start | Home
 Start | Home
 Co nowego | What’s New
 Książki | Books
 Teksty | E-Texts
 Czasopisma | Journals
 Wywiady | Interviews
 Galerie | Gallery
 Odsyłacze | Links
 Pogawędki | Disscusions
 Napisz do nas | Contact
 Ogłoszenia | Informations
 Forum Filozoficzne | Philosophical Forum

Najnowsze (Latest News)
20.07.2010
02.07.2010
23.06.2010
20.06.2010
08.06.2010

Logowanie
login

hasło

Zapamiętaj mnie
Zapomniałeś hasła?
Nie masz konta? Załóż je sobie

Kalendarium
Epistemelinks - urodziny
Epistemelinks - zgony

Lipiec 2010
N P W Ś C P S
272829301 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Aktualny miesiąc

  PDF  Drukuj  E-mail 

Archiwum czatu z prof. Janem Woleńskim (22.10.2001)

od redakcji filozofia.org.pl - Czat ten był  pierwszym, publicznie dostępnym wywiadem  on-line z polskim filozofem zrealizowanym w internecie. Odbył sie w przy wsparciu technicznym firmy  firmy WIZJA.NET, która tez udzieliła nam swej gościny dla realizacji tego przedsięwzięcia. Pierwotnie tekst ten dostępny był w "serwisie dla każdego", który redagowałem na stronie www.filozofia.pl. W oczekiwaniu na kolejne spotkania ze znakomitościami współczesnej filozofii zachęcamy do lektury zapisu rozmów z przeszłości. Grzegorz Trela

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Jaki jest Pana stosunek do logik parakonsystentnych?
Jan Woleński: Mało entuzjastyczny, jako do czegoś co miałoby zastąpić logikę klasyczną, ale każdy system logiczny winien być szczegółowo i wszechstronnie badany.

G.Trela (trelok@wizja.net): Która z wielu znanych teorii znaczenia uważa pan profesor z najlepszą i dlaczego?
Jan Woleński: Myślę, że jakaś koncepcja znaczenia w kategorii użycia, bo nie wikła nas w zbyt wiele problemów ontologicznych. Ponadto wydaje się, że zachowuje ona pewną intuicję Fregego, (u nas Kotarbińskiego), że znaczą zdania, a w ich ramach pojedyncze słowa. Testem dla rozumienia wyrażenia językowego jest jego użycie.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Co Pan Profesorze sądzi o pomyśle stworzenia słownika terminologii Szkoły Lwowsko-Warszawskiej?
Jan Woleński: Nie byłbym zwolennikiem takiej książki. Wydaje mi się, że dla specjalistów byłaby ona niezbyt użyteczna, a dla nie-specjalistów - niezbyt interesująca. Np. doświadczenie ze słownikiem terminologii Ingardena, nie jest specjalnie budujące.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Czy realizm bezpośredni rzeczywiście jest tak naiwny jak mówi??
Jan Woleński: To chyba jest jakieś nieporozumienie, bo w II tomie "Epistemologii" staram się wykazać, że wcale nie jest taki naiwny. Może dawniej mówiłem coś innego, ale z pewnością nie teraz tak nie twierdzę.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Czy realizm bezpośredni rzeczywiście jest tak naiwny jak mówi??
Jan Woleński: To chyba jest jakieś nieporozumienie, bo w II tomie "Epistemologii" staram się wykazać, że wcale nie jest taki naiwny. Może dawniej mówiłem coś innego, ale z pewnością nie teraz tak nie twierdzę.

Nikola (nikolahartman@hoga.pl): Znaczenie=użycie to, zdaje się Wittgenstein?
Jan Woleński: Niekoniecznie, bo podobne myśli można znaleźć u Ajdukiewicza, to są koncepcje operacyjne, ale także Wittgenstein. Różnie można to eksplikować.

desperado (dessperadoss@poczta.onet.pl): Jak ocenia pan profesor miejsce współczesnej filozofii polskiej (zwłaszcza analitycznej) na tle filozofii światowej?
Jan Woleński: Wysoko.

Maciej Wozniczka (mwoznicz@krysia.uni.lodz.pl): Co Pan Profesor sądzi o wycofaniu się z programu matury 2002, (tzw. nowej matury), a w tym o odejściu od mozliwosci powszechnej matury z filozofii?
Jan Woleński: Nie mam wystarczającej wiedzy nt. nowej matury. Bardziej byłbym rad gdyby filozofii nauczano w szkole powszechnie w szkołach średni, niż gdyby było możliwe powszechnie wybierać ją przy maturze.

Alfred T, (quine21@hoga.pl): Kiedy wyjdzie tom III?/
Jan Woleński: Mam nadzieję, że wyjdzie w marcu-kwietniu przyszłego roku.

desperado (dessperadoss@poczta.onet.pl): Ja ocenia pan szanse pojawienia się w naszej kulturze współczesnej fenomenu tej rangi co szkoła lwowsko-warszawska? Jakie warunki musiałyby być spełnione?
Jan Woleński: Myślę, że szanse są niewielkie ponieważ Polska jest znacznie bardziej nasycona, niż była pod koniec XIX w. Ale nie sądzę, by miało to prowadzić do jakiegoś pesymizmu. Równie małe szanse są powstania Koła Wiedeńskiego, przykładowo.

Bogdan (resta@spnjo.uni.torun.pl): Panie Profesorze, jak odnosi się Pan do prób budowania aksjologii i etyki poza ontologią, gdzie w myśl Platońskich rozstrzygnięć dobro jest poza bytem? Czy da się zbudować jakąkolwiek pełną teorię etyczną bez angażowania jakichkolwiek rozstrzygnięć natury ontologicznej?
Jan Woleński: Myślę, że się da, a angażowanie ontologii jest wręcz nie wskazane. Ale czy da się w ogóle pełną teorię zbudować i co maiłoby to znaczyć?

maciek (mwoznicz@krysia.uni.lodz.pl): Jak ocenia Pan Profesor Internet jako nowe medium filozoficzne, jakie daje możliwości, a na czym mogą polegać zagrożenia?
Jan Woleński: Jestem człowiekiem starej daty, więc trochę nie ufny wobec tego typu środków komunikacji. Historia uczy, że tego rodzaju procesy są jednak nie odwracalne. Plusy polegają na łatwości porozumiewania się, możliwości korekt, zmian, zasięgu, natomiast minusem może być masowość i jednak zbytnia łatwość w formułowaniu rozmaitych tez. Częściowo wynika to z potrzeby szybkiej odpowiedzi, tak jak np. teraz.

arysto (arysto@o2.pl): teraz inne pytanie: co pan, panie profesorze jada na śniadania ?
Jan Woleński: Biały ser, piję kawę i jem kromkę chleba. Kawa jest najważniejsza w tym zastawie.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Na jakim stanowisku epistemologicznym Pan stoi/ jako Jan Woleński-podmiot poznający?
Jan Woleński: Empiryzmu w dziedzinie źródeł poznania, umiarkowanego aposterioryzmu w dziedzinie metody, antyirracjonalizmu, realizmu bezpośredniego, klasycznej teorii prawdy w wersji semantycznej, realizmu semantycznego i realizmu epistemologicznego.

nikola (nikolahartman@hoga.pl): Spod jakiego jest Pan Prof.znaku zodiaku?
Jan Woleński: Panna. Ostatni dzień, o ile się orientuję.

misia (misia@wp.pl): czy zna pan doobry sposob na nauczenie się logiki?
Jan Woleński: Nie, każdy musi znaleźć sam.

Tomasz (tomasz@poczta.wp.pl): Czy wiek XX, z globalnymi konfliktami i tak gwałtownym rozwojem nauk stawia według Pana Profesora jakieś specyficzne pytania filozofii początku nowego tysiąclecia?
Jan Woleński: Nie. Wydaje mi się, że o każdym stuleciu ludzie myśleli tak samo, w tym sensie, że mijające stulecie jest przełomowe.

misia (misia@wp.pl): czy może istnieć nic?
Jan Woleński: Nie może.

maciek (mwoznicz@krysia.uni.lodz.pl): Co powinno obejmować powszechne nauczanie filozofii w szkołach średnich? Na czym miałaby polegać różnica między edukacją filozoficzną w gimnazjum i liceum?
Jan Woleński: Historia filozofii powinna być nauczana, być może jakieś główne zagadnienia filozofii. Nie sądzę jednak by filozofia musiała być i w gimnazjum i liceum. Może wystarczyłaby w jednym z tych etapów kształcenia. Może też trochę logiki by się przydało...

Andrzej Z.: Którego z żyjących polskich filozofów ceni Pan Profesor najbardziej, a którego najmniej?
Jan Woleński: Na takie pytania trudno odpowiadać wszelkie rankingi tego typu uważam za niewłaściwe po prostu.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Który przedstawiciel Szkoły Lwowsko-Warszawskiej budzi Pana największy podziw?
Jan Woleński: Alfred Tarski.

Deus_Irae (blue@grafik.3d.pl): Jaki jest pana stosunek do kwestii - Bóg
Jan Woleński: Jestem agnostykiem. Nie jest mi znany żaden poprawny dowód istnienia Boga i przypuszczam, że to jest nawet niemożliwe.

Julka (sartre@interia.pl): Jaka ksi?żka z dziedziny logiki wywarła na Panu Prof. największe wrażenie?
Jan Woleński: "Pojęcie prawdy w językach nauk dedukcyjnych" A.Tarskiego i "Principia"Russella I Whiteheada.

Alfred T (quine21@hoga.pl): Czy jest Pan Prof. teraz u siebie w gabinecie na Grodzkiej 52? Czy można sprawić Panu profesorowi jakiś mały prezent?
Jan Woleński: Nie, nie jestem. Jestem w Bielsku.

Nikola (nikolahartman@hoga.pl): Chciałabym w przyszłości wykładać u boku Pana Profesora,czym powinnam się specjalizować, żeby uzupełniać wysiłek naukowy Państwa Placków, mg. Sierszulskiej , dr. Groblera itd?
Jan Woleński: W tym samym, a reszta jakoś przyjdzie. W każdym razie serdecznie zapraszam.

Andrzej Z.: Prof. J. Hołówka w jednym z niedawno opublikowanych wywiadów mówi, iż wszystko, co wartościowe w filozofii da się sprowadzić do Filozofii analitycznej. Czy podziela Pan to stanowisko?
Jan Woleński: Nie. Wprawdzie jestem filozofem analitycznym, ale nie sadzę by jeden rodzaj filozofii mógł wyczerpać to co wartościowe. Dla filozofa wartościowe jest nie tylko to co akceptuje, ale również to czemu się sprzeciwia.

XYZ: Jakie było podłoże zabójstwa A. Rojszczaka? Czy wie Pan coś na ten temat?
Jan Woleński: Oczywiście, że wiem na ten temat bardzo dużo. Podłożem był konflikt sąsiedzki. ZAPEWNIAM, że żadnej winy A.Rojszczak w tym nie bylo.

Małgorzata (blue@grafik.3d.pl): Co sadzi pan o Gľglu i jego - kontrowersyjnym - dowodzie na istnienie Boga ?
Jan Woleński: Nie jest to dowód na istnienie Boga w sensie teologicznym. Godel dowiódł tylko tyle, że dla każdego koherentnego zbioru własności istnieje coś co te własności posiada w stopniu maksymalnym.

misia (misia@wp.pl): może sąsiad był napuszczony przez prof. Witkowskiego?, w polemice z panem napisał ze z z wami wszystkimi analitykami skończy
Jan Woleński: Szczerze mówiąc nie podoba mi się to pytanie.

Deus_Irae (blue@grafik.3d.pl): Co myśli pan o naukach typu: psychologia, socjologia...
Jan Woleński: "Twarde" badania empiryczne wydają mi się ważne, natomiast teorie na ogół są zbyt pretensjonalne - może nawet bardziej w socjologii niż psychologii.

gorzo (gorzo@wp.pl): czy ten czat działa?
Jan Woleński: działa - wpisz e.mail!

maciek (mwoznicz@krysia.uni.lodz.pl): Filozoficzne problemy młodzieży szkolnej to zwykle tzw. problemy egzystencjalne. Jak najlepiej przejść od takiej percepcji filozoficznej do doświadczenia profesjonalisty?
Jan Woleński: Nie ma najlepszej drogi. I byłoby w ogóle źle, gdyby każdy kto ma problemy egzystencjalne (a więc każdy młody człowiek) stawał się profesjonalnym filozofem. Inne zawody tez są potrzebne.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Czy jest co? lepszego od logiki trójwartościowej Łukasiewicza?
Jan Woleński: Zależy w jakim sensie. Można pytać: czy jakaś inna logika trójwartościowa jest lepsza od logiki Łukasiewicza. Czy w ogóle jakiś inny system logiczny jest lepszy od systemu Łukasiewicza. Moim zdaniem logika klasyczna jest lepsza od logiki trójwartościowej.

Nikola (nikolahartman@hoga.pl): Wiem, że nie lubi Pan profesor tzw. młodych entuzjastów, uładzonych, grzecznych, kłaniających się w pół na Pan widok..
Jan Woleński: Lubię, nie lubię. Nie uważam takiego ugrzecznionego rodzaju zachowania za właściwy, ale nie wiem też dlaczego nazywać ich młodymi entuzjastami.

Marek (marekk@logonet.pl): Jaki finał (czy w ogóle?) miało wykazanie merytorycznych i nie tylko błędów podręcznika Galarowicza? Czy wycofał on swą publikację czy też są kolejne wydania?
Jan Woleński: O ile mi wiadomo są dodruki z bardzo niewielkimi zmianami w formie erraty. I to wszystko.

Andrzej Z.: Czym aktualnie się Pan Profesor zajmuje?
Jan Woleński: Przygotowuję III tom "Epistemologii", i ciągle przede mną obszerna monografia w j. angielskim o semantycznej definicji prawdy.

Małgorzata (blue@grafik.3d.pl): Czym jest czas ? - podobno filozof to najlepszy adresat do tak enigmatycznych pytań
Jan Woleński: św. Augustyn odpowiadał: wiem kiedy mnie nie pytają. Czas w sensie psychologicznym to chyba jest miara i świadomość przemijania, ale proszę nie traktować tego jako definicji.

Alfred: Jakie są pasje Pana Profesora poza filozofią?
Jan Woleński: Zważywszy na mój już podeszły wiek to opera i piękny śpiew z tym związany, sport, ale tylko oglądany, o dawniejszych zmilczę...

maciek (mwoznicz@krysia.uni.lodz.pl): Sprzeciw wobec czego, czy kogo jest dla Pana Profesora najbardziej wartościowy?
Jan Woleński: Nie potrafię tego powiedzieć w sensie ogólnym, ważne jest to co inspiruje do jakiejś pracy, może to być sprzeciw wobec Hegla, Heideggera, Quine'a lub kogokolwiek innego (nawet Lecha Witkowskiego w pewnym momencie), ale zawsze to jest sprzeciw wobec tezy a nie osoby.

Empiryk: Jaką książkę Pan ostatnio przeczytał? Czyta?
Jan Woleński: Ostatnio przeczytałem dzieło J.Hinttikki "Priciple of The Matchematics. Revisited"

Nikola (niklahartman@hoga.pl): Jaki był tytuł pracy magisterskiej/doktorskiej/ habilitacyjnej itd. Pana Profesora?
Jan Woleński: Praca magisterska z prawa nazywała się "Norma a przepis prawny"(1963). Praca magisterska z filozofii "Semantyczne problemy logiki norm" (1964). Praca doktorska z filozofii prawa "Filozofia lingwistyczna i współczesna jurysprudencja analityczna"(1968). Praca habilitacyjna także z filozofii prawa nazywała się "Logiczne problemy wykładni prawa" (1972. Rozpocząłem także drugą pracę doktorską z filozofii "Wittgenstein a Koło Wiedeńskie" pod kierunkiem prof. I. Dąmbsksiej - nie ukończyłem jej z rozmaitych powodów - czego dziś żałuję.

Alfred T. (quine21@hoga.pl): Czy Pan Prof. uważa, ze Wittgenstein był neokantystą?
Jan Woleński: Chyba nie.

Nikola (nikolahartman@hoga.pl): Verdi, Bach, Wagner?
Jan Woleński: Minus Wagner. Nie jest to tak do końca opera i nie jest to także muzyka symfoniczna.

Nikola (nikolahartman@hoga.pl): Jaki jest stosunek Pana Prof. do filozofii pragmatycznej?
Jan Woleński: Neutralny, bez zachwytu.

redakcja (info@filozofia.pl): Dziękujemy uprzejmie za rozmowę. Czy możemy na zakończenie poprosić o jakaś anegdotkę, dykteryjkę?
Jan Woleński: Wittgenstein miał ucznia nazwiskiem Norman Malcolm, który został później profesorem znanego uniwersytetu Cornel w USA. Wittgenstein był znany także z tego, że w czasie dyskusji szalenie żywo gestykulował. Kiedy Wittgenstein odwiedził Malcolma w Stanach Zjednoczonych, tenże zabrał go na swoje seminarium incognito. Nikt wtedy nie wiedział jak Wittgenstein wygląda (był rok 1949 lub 1950). W trakcie seminarium wywiązała się ożywiona dyskusja po seminarium jeden z uczestników zapytał drugiego: słuchaj nie wiesz co to za facet, który przyszedł dzisiaj na seminarium i swoim zachowaniem naśladował Malcolma?

redakcja (info@filozofia.pl): Może jeszcze jedną?
Jan Woleński: Jedno z najsławniejszych małżeństw filozoficznych ostatnich lat E. Anscombe (zmarła na początku br. roku) i P. Geach (z pochodzenia po matce Polak) E nigdy nie używała nazwiska swojego męża, nawet w dokumentach (paszport tez miała wystawiony na nazwisko E. Anscombe) zdarzyło się, że oboje podróżowali statkiem. Purytański steward nie chciał im dać wspólnej kabiny - nie przyjmując do wiadomości, że są małżeństwem. Geach zapytany co zrobił w tej sytuacji odrzekł kiedy już wszyscy spali, zakradłem się cichutko do kabiny Elizabeth i spędziliśmy noc w prawdziwym grzechu.

maciek (mwoznicz@krysia.uni.lodz.pl): Jakie znaczenie w filozofii posiada autorytet?
Jan Woleński: Olbrzymie. Jak wszędzie.

Deus_Irae (blue@grafik.3d.pl): Czy filozofia polska - obecnie - cierpi na nadmiar, niedomiar ? A może ma się bardzo dobrze ?
Jan Woleński: Powiedzmy: dobrze.

Nikola (nikolahartman@hoga.pl): A czym ma się zająć ambitny student III r. filozofii, któremu chodzi po głowie stworzenie czego? wielkiego. Może jakieś budujące sugestie?
Jan Woleński: To trzeba wyjaśnić w rozmowie a nie przez Internet. Przynajmniej nie w czacie.

nikola: Czy nie sądzi Pan, że Wittgenstein to zjawisko nieco przereklamowane?
Jan Woleński: Nie.


© filozofia.org.pl